Ostatnie wpisy
Zakładki:
A. Moje albumy i blogi
B. Blogi robótkowe
C. Dziecięce linki
D. Takie inne...
E. Ulubione strony
F. Warto zajrzeć...
Tagi
ameise@
|
piątek, 18 maja 2012
Się szyje... :)
Dziękuję Wam za cudne komentarze pod bombeczką, podoba mi się coraz bardziej i nawet planuję kilka takich zrobić... jak mi się uda :) Dziś pokażę Wam coś z innej beczki... dostałam kawałki fajnego materiału i przykaz "zrób coś z tego" :) No to zrobiłam. Rzut oka na całość
I szczegóły
Teraz zajmie się nią Pani Niteczka :)
poniedziałek, 07 maja 2012
A miało być tak pięknie
Cieszę się, że tak spodobały się Wam bransoletki, bardzo przyjemnie się je robi i nosi. A dzisiaj pokażę Wam to co mi nie wyszło... wygląda jako tako ale daleko temu do tego jak powinno wyglądać... a mowa o mojej "bombce" na drutach. Miała być piękna i kulista, robiło się ją całkiem przyjemnie. Ale w momencie gdy już skończyłam wrabiać motyw i miałam przejść do redukowania ilości oczek... hmmm... zdziwiłam się, że tak szybko mi to idzie gdy już prawie kończyłam i wtedy mnie olśniło, że miałam zamykać oczka w co drugim okrążeniu... a ja zamykałam w każdym :) Dzięki temu moja "bombka" ma trochę inny kształt od tego jaki powinna mieć, ale pruć nie będę... no cóż na przyszłość już wiem, że myśleć trzeba :) A oto to moje coś :)
A kto powiedział, że bombka musi być kulą...
środa, 25 kwietnia 2012
Plotę sobie
Powstało jeszcze kilka bransoletek. Różowo fioletowe to dla mojej córci i dla siostrzenicy, a ta najmniejsza żółta to dla mojej najmłodszej siostrzenicy Gabi... mam nadzieję, że będzie pasować. Zrobiłam jeszcze kilka ale nie załapały się na fotkę... przy najbliższej okazji zrobię zdjęcie... tzn jak słoneczko z rana mi zaświeci :) A tak wyglądają moje "plotki"
Dziękuję Wam za wspaniałe komentarze i odwiedziny, mimo, że nie piszę bardzo regularnie :)
środa, 18 kwietnia 2012
Bransoletka
Trafiłam na świetny blog Joanka-z i znalazłam tam kursik robienia etnicznych bransoletek z makramy. Rewelacyjny! Poszperałam w moich pudłach i znalazłam jeden kawałek woskowanego sznurka, kilka drewnianych koralików, wzięłam jeszcze bawełniany kordonek. Otworzyłam sobie blog Joanki-z na stronie z kursem o TU i zaczęłam zaplatać. I wiecie co nawet mi wyszło :) Oto moje pierwsze coś:
To teraz muszę poszukać więcej sznureczków i trochę popleść :) Pozdrawiam wszystkich tutaj zaglądających :)
wtorek, 17 kwietnia 2012
Czapusia dla wnusia :)
Mój Michałek uwielbia bawić się samochodami, robotami i potworkami jak każdy chłopiec, ale ma też swoją ulubioną lalkę - dzidziusia murzynka. Nawet Zuza tą lalką się nie bawi bo ona jest Misia. Michał karmi murzynka, ubiera, usypia, czasem w wózku powozi, czasem z nim śpi... Ostatnio przyszedł do mnie, prosząc żebym zrobiła mu czapeczkę bo jego dziecko marznie... więc co miała zrobić "babcia" - zrobiła czapeczkę... oczywiście jak Zuzka to usłyszała to przyszła do mnie z króliczkiem, żeby jemu też zrobić czapkę, ale taką z dziurami na uszy... :) I gdy dzieci poszły spać, wzięłam druty w łapki i zaczęłam nimi wymachiwać... :) no i takie coś mi wyszło:
a spodenki robiłam na szydełkiem wieki temu, pewnie gdzieś tu na blogu już gościły :)
i oczywiście fotka z asystentką :)
włóczka to jakaś zabłąkana resztka, druty nr 3,5
Misia-be, Atocija, Persjanka - dziękuję :) Hrabina - dzięki, chyba większość dzieci lubi takie gryzaczki :) Joaida - :) no to super!
wtorek, 10 kwietnia 2012
Króliczek
Już po świętach... a że w moich stronach, które teraz zamieszkuję, w Wielkanoc chodzi "Zając" i daje dzieciom słodkie jajka i upominki, przygotowałam drobiazg dla najmłodszego dzieciątka w rodzinie. Moje dzieci spisały nawet list do Zająca, prosząc o zabawki jakie bardzo by chciały dostać :) Zuza pisała własnoręcznie :) No i co miał ten Zając zrobić... przyniósł, widać te dzieciaki muszą być całkiem grzeczne :) A ja usiadłam w jeden wieczór, wyciągnęłam dwa bawełniane moteczki, szydełko i zaczęłam tworzyć słupki i łańcuszki. Później poszłam z szydełkiem w tany na okrągło i machnęłam kuleczkę, dorobiłam uszka i pyszczek... pozszywałam razem... i zrobiłam króliczka... do gryzienia, do ciągnięcia, małe dziąsełka mogą się nad nim pastwić do woli, a jak już się napastwią to można toto bez problemu wyprać i zacząć od nowa :) gdzieś widziałam ostatnio podobne zabawki w internecie, były tam fajne różne zwierzątka, sówki, laleczki i inne... z tym, że nie robiłam rączek jak miały tamte, wydaje mi się, że bez nich jest mocniejsza i małe łapki nie powinny zbyt szybko dać mu rady. A wygląda tak... taki wielkanocny zielono-ecru króliczek :)
Złapany za uszy
i zbliżenie na pyszczek
tak mi się skojarzył z tymi zajączkami z bajki Miś Uszatek :) Oczka, nosek i pyszczek jest wyszyty, dziecko może bezpiecznie bawić się tą zabawką. Wielkość podstawy to chyba 20x20 cm... nie mam go już w domu i nie mogę sprawdzić. Mam nadzieję, że Maliźnie się spodoba. Pamiętam, że jak moje dzieci ząbkowały to lubiły podgryzać pieluszkę tetrową, zwłaszcza gdy była lekko zwilżona i schłodzona w lodówce... :) ten króliczek wygląda ciekawiej niż pieluszka... że też nie przyszło mi do głowy zrobienie takich podgryzaczy dla moich szkrabów.
czwartek, 05 kwietnia 2012
życzenia
Wielkanocny pacierz | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||