Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe. Paulo Coelho
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Kontakt
ameise@poczta.fm



czwartek, 05 kwietnia 2012
życzenia

Wielkanocny pacierz
ks. Jan Twardowski

Nie umiem być srebrnym aniołem –
ni gorejącym krzakiem –
tyle Zmartwychwstań już przeszło –
a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
tyle już Alleluja –
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy
jak na koślawej fujarce -
żeby choć papież spojrzał
na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
przez chmur zabite wciąż deski –
uśmiech mi Swój zesłała
jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy –
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku
sumienia wywróci podszewkę –
serca mojego ocali
czerwoną chorągiewkę.


Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam  dużo radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz uśmiechu każdego dnia :)

WESOŁYCH ŚWIĄT!

wtorek, 03 kwietnia 2012
Święta...

Nadchodzą święta a ja chyba jeszcze nigdy wcześniej nie przygotowałam tak mało ozdób wielkanocnych... zrobiłam tylko dwie pisanki i kilka kurek.

Na początek zrobiłam pisankę na jajku styropianowym wykorzystując "góralski" materiał. Moja Zuzka marzy o czerwonej spódnicy góralskiej, ciocia kupiła nam odpowiedni materiał i przysłała, zaraz po świętach usiądę i uszyję. Przy okazji przysłała nam też kawałek białego góralskiego i właśnie z tych materiałów powstała pisanka. Ta druga malutka powstała z resztek jakie mi zostały. Prawdopodobnie zrobię jeszcze jedną, z tą różnicą, że będzie miała trzy części czerwone i jedną białą, bo na tyle mi wystarczy materiału.

pisanki

Szybko i przyjemnie się je robi :)

Uszyłam też kilkanaście kurek, część jeszcze czeka na zeszycie po wypchaniu i na oczka.

Tu pokazuję tylko te skończone. Z jednej z resztek materiału powstały takie trzy kokoszki wielkodziobe :) na życzenie osoby do której powędrowały dostały sznureczki do zawieszenia.

kurki

Szkoda, że nie mam już tego materiału bo bardzo wiosenne kurki z niego powstają.

Skończyłam też kurczaka dla moich dzieci, bo koniecznie chciały żółtego. Uszyty z welurku.

kurczę

Jest dość grubiutki i ma około 9 cm.

 

W odpowiedzi na komentarze:

Skaleczko - fajnie można wykorzystać resztki, u mnie problem polega na tym, że Puchatka jest dość gruba, a wszystkie pozostałe włóczki mam raczej cienkie.... ale znalazłam na wyprzedaży w pasmanterii internetowej Puchatkę, niestety musiałam wybierać w tym co zostało, za to w niższej cenie niż kiedyś była... i pewnie niedługo coś z tego wykombinuję

Titania - bo fajne te kwadraciki, dokupiłam już Puchatki i tak jak pisałaś o czerwonościach akurat tyko w tych kolorach były, kupiłam czerwoną/terakota i różowy, jak przyjdzie zobaczę co z tego uda mi się złożyć

co do robienia bombki - chciałam zrobić na pięciu drutach ale mam tak niesamowicie śliskie druty, że nie jestem w stanie utrzymać na nich tak niewielkiej ilości oczek, ale już wymyśliłam jak sobie zacząć a potem przejść na właściwe pięć drutów,  ale zanim to wymyśliłam pozostało mi spróbowanie na tym co miałam pod ręką, pierwszą bombkę zrobiłam na płasko i zeszyłam, ale ona nie miała wzoru, w tej bombce też zaczęłam na płasko, ale gdy doszłam do miejsca wrabiania pomyślałam, że łatwiej będzie mi zapanować nad wzorem jak będę przerabiać na okrągło i połączyłam brzegi i lecę na okrągło. Całkiem wygodnie robi mi się na tych drutach, mimo, że mam tylko takie z bardzo długą żyłką. Postaram się do końca przerabiać ją na okrągło, zobaczę czy mi się uda. W splocie nie ma różnicy, a opanowanie ich tych wszystkich żyłek nie jest takie trudne jak na to w pierwszej chwili wyglądało...

Atocija -  hehehe... ano dodam :) wyjścia nie mam, a jak przeczytałaś wcześniejsze odpowiedzi to już wszystko wiesz :)

czwartek, 29 marca 2012
Kwadraciki granny

Jeszcze w wakacje zaczęłam robić tak popularne ostatnio kwadraty na szydełku, zrobiłam tyle ile widać na fotce - 23 sztuki, w tym ten ostatni inaczej niż wcześniejsze. Teraz żałuję, że nie zrobiłam wszystkich w ten sposób bo wyszłoby mi mniej włóczki. Robię je z resztek włóczki Puchatki i mam problem bo podobno ją wycofali, u mnie nigdzie jej już nie ma. Większość jest robiona z białej, kilka zrobiłam z ecru bo miałam takie resztki, i zostało mi jeszcze troszkę białej...  teraz nie wiem co z tym fantem zrobić, bo na kocyk to będzie za mało, nawet jak dorobię resztę, nie wiem czy robić teraz takie jak ten ostatni i potem jakoś pomieszać, ułożyć... czy robić wszystkie tak jak te wcześniejsze i może rozglądać się za jeszcze jakimś innym kolorem i połączyć... na razie leżą i czekają... może po prostu zrobię z nich dwie podusie... bo na torbę to trochę za jasne...

kwadraty

 

A żeby nie było, że nic nie robię to jestem w trakcie bombki, tylko ciągle coś przeszkadza mi ją skończyć. Wczoraj na przykład napatoczyło mi się jakieś przeziębienie i chce mi się tylko spać.... ale nie jest źle :) Zaczęłam robić jeszcze coś... ale o tym już jak skończę...  a tu dowód, "że się tworzy".

bombka

 

Elżusia - dziękuję, a laleczka ułatwia robienie sznureczków np. taka

Titania - to jednak coś w tym jest, tylko jak przerabiać na tyle luźno żeby był ładny kształt i na tyle ściśle żeby wzór ładnie wyglądał

Aga 1-9791 - ano rośnie, a jakie ma czarujące spojrzenie, jak tymi rzęskami zamruga :) Aga mogę robić wszelkiego rodzaju sznureczki, choćby do czapek już nie będę się męczyć na drutach :) a jak się je pozszywa lub pozaplata to jeszcze więcej rzeczy można wyczarować :)

Joaida - no jak to mówią, ładnemu we wszystkim ładnie :)

środa, 21 marca 2012
Opaska i bransoletki

Ostatnio coś się mnie druty trzymają. Michałek pozazdrościł siostrze opasek wiosennych i koniecznie chciał też mieć taką zamiast czapeczki. Nie pozostało mi nic innego jak usiąść i zrobić. Jeden wieczór, włóczka Sonia Normal kolor nr 209, druty nr 3, zrobiona ściegiem francuskim. Robiłam jak spał i tylko zastanawiałam się czy na pewno trafię z rozmiarem... ale uff udało się. Dziecię zadowolone :)

opaska

opaska

A tak przy okazji, w końcu nauczyłam się robić sznureczki na laleczce dziewiarskiej. Mąż zrobił mi laleczkę z kawałka nogi od krzesła i czterech nitów... :) i teraz plotę sznureczki. Na próbki wzięłam resztki kolorowej włóczki i powstały bransoletki dla Zuzi i jej szkolnych koleżanek... wszystkie zadowolone :)

I taka szybka fotka zrobiona przed wyjściem Zuzi do szkoły

bransoletki

Od razu odpowiadam na komentarze:

titania_yng_nghymru - wydaje mi się, że im większa średnica kulki tym wychodzi bardziej okrągła, w dodatku ja robiłam tę kulkę dość luźno, była to próbna bombka, chciałam sprawdzić czy uda mi się dobierać oczka tak żeby nie było dziurek. Wypełniałam takim poliestrowym wypełnieniem jak w poduszkach, jest miękkie i łatwo się daje później uformować

Aga 1-9791 - jak to nie słyszałaś o Wróżce Zębuszce :) poczekaj jeszcze trochę, szybciej niż się spodziewasz Wiktorka będzie czekać na Wróżkę :)

elżusia - dziękuję :) właśnie takie skandynawskie chcę zrobić, ta była próbką

Haftka 54, joaida, atocija, edyta, iza-p - dziękuję :)

mamuśka73 - całkiem wygodnie się robi na płasko

wtorek, 13 marca 2012
Poduszka zębuszka i bombka

Zuzia jako jedna z ostatnich w klasie miała wszystkie zęby mleczne... nie mogła się doczekać kiedy jej wypadnie pierwszy ząbek... w końcu zaczął się kiwać, lecz stan taki trwał miesiąc, dziecię zaczęło się niecierpliwić... i w końcu nadszedł ten dzień... w zeszły piątek rano ząbek już ledwie się trzymał i mąż wziął go na nitkę i pociągnął. Zuzia wypluła ząbka i pierwsze co powiedziała to "Nareszcie! Będę mogła się chwalić!" no i wiadomo  Wróżka Zębuszka przyjdzie. Gdy Zuzia była w szkole ja szybciutko uszyłam jej malutką podusię zębusię na schowanie ząbka, no i żeby Wróżka Zębuszka miała gdzie zostawić co nieco... Zuzi bardzo się spodobała, do dziś z nią śpi :)

Podusia ma około 5 cm, uszyta z kolorowego filcu, oczka z guziczków, pomarańczowa paszcza jest kieszonką na ząbka a potem na monetę :)

podusia

 

A tytułowa bombka jest zrobiona na drutach. Na moim ulubionym forum, choć ostatnio nieczęsto tam bywam dziewczyny robią bombki na drutach. I tak się napatrzyłam, że postanowiłam też spróbować czy mi wyjdzie...

Bombka jest zrobiona w jednym kolorze, nie byłam pewna czy na pierwszy raz wyjdzie mi z wrabianym wzorem. W dodatku nie mogłam robić na 5 drutach, bo mam tak strasznie śliskie te druty, że nie byłam wstanie utrzymać początkowej liczby oczek na nich, zdecydowałam się zrobić ją na "płasko" na drutach z żyłką a potem zeszyłam, i też wyszła okrągła :)  Ma około 12 cm średnicy więc jest dość duża, z tego względu pełni rolę piłeczki moich dzieci :)

Kolor pośredni między jednym a drugim zdjęciem.

bombka

bombka

Coś wiosna nie nastraja mnie zbytnio do siedzenia przed komputerem, dlatego też nie bywam tu aż tak często, staram się jednak zaglądać do was i choć od czasu do czasu jakiś komentarz zostawić. Dziękuję za Wasze odwiedzinki i komentarze.

Pozdrawiam

środa, 29 lutego 2012
Czas....

Kochani, żyję jeszcze i mam nadzieję, że lada dzień będę mogła coś więcej napisać, wróciłam z dziećmi z ferii zimowych i jeszcze nie doprowadziłam wszystkiego do porządku w domu, a co dopiero mówić o blogu :)

A takie mieliśmy ferie :) Zdjęcia są jakie są... pogoda była różna od pięknej słonecznej do pochmurnej, przez kilka dni non stop padał śnieg, kilka dni mieliśmy bardzo siarczyste mrozy, dzieci mogły szaleć do woli :)

kopanie dziur

ferie

zdobywanie gór w śniegu po kolana, można było iść tylko środeczkiem tej ścieżki każdy krok w bok powodował zapadnięcie się prawie po pas :)

ferie

ulubione zajęcie - zjeżdżalnia z dachu szopki na drewno :)

ferie

zabawa w zaspach śniegu

ferie

ferie

odśnieżanie podwórka i tworzenie wyższych zasp :)

ferie

no i oczywiście lepienie bałwana, robienie aniołków w śniegu, bitwa na śnieżki, jazda na sankach i jabłuszkach... myślę, że dzieciaki te ferie zapamiętają na zawsze... a na pewno na bardzo długo :)

Dzięki Mamuś :)

Tagi: dzieci ferie
12:41, ameise80
Link Komentarze (4) »
piątek, 03 lutego 2012
Bolerko

Tak sobie przeglądałam zdjęcia moich prac z zeszłego roku i znalazłam rzecz, której jeszcze tu nie było...

W sierpniu byliśmy zaproszeni na ślub siostrzeńca mojego męża.

Dla Zuzi miałam kilka sukienek do wyboru, decydująca tu była jednak pogoda, nie wiedziałam jak bardzo będzie ciepło... czy może deszczowo. Moje dzieciątko jest bardzo szczuplutkie, chudzinka jakich mało i wszystko na niej zazwyczaj wisi, do tego cerę ma bardzo jasną. Dlatego też muszę ją ubierać w takie kolorki coby mi dziecię nie "znikało" w nich. Wszelkie jaśniutkie zimne kolory odpadają. Miałam dla niej śliczną sukienkę różową w wisienki, bez rękawków, jedynym jej mankamentem były rozcięcia pod pachami sięgające prawie do pasa... wyobraźcie sobie w tym chudzinkę, z łapkami jak gałązki... Biała bluzeczka pod spodem trochę ratowała sytuację, ale gdyby było baaaardzo gorąco to dziecię wolałoby biegać bez tej bluzeczki... i w tym momencie pomyślałam o bolerku, co to nie grzeje, a zdobi i zasłania to co trzeba...

Miałam motek cieniowanej różowej bawełny, odwiedziłam Zdzid bo u niej widziałam takie jakie mi się podoba, chwyciłam szydełko i zaczęłam plątać niteczki... i wyszło coś takiego...

Zdjęcia nie są cudne ale chodziło mi o to aby wzór był widoczny, w dodatku robione dzisiaj więc światło do niczego... ale coś tam widać.

 

bolerko

bolerko

I jedyne zdjęcie z wesela na którym moje dziecię jest w miarę widoczne, tu widać do jakiej sukienki robiłam bolerko.

bolerko

A na koniec najnowsza fotka naszych malutkich chomiczków, jeden się nie załapał bo siedział w kącie i wcinał drugiego ogórka razem z matką :)

chomiki

 

Kochane Zuzia dziękuje za komentarze i ja także :) Teraz to pewnie nawet już nie zakwili przy pobieraniu :) Muszę przyznać, że dzielnie się spisuje. :) Miło mi że tak licznie do mnie zaglądacie :)

Pozdrawiam  :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51