Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe. Paulo Coelho
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Kontakt
ameise@poczta.fm



czwartek, 24 listopada 2011
Choineczki

Zaczęłam robić choineczki, nie wiem na ile choinek wystarczy mi szyszek, mam trochę modrzewiowych i trochę sosnowych. Niestety z braku miejsca nie mogę zrobić dużych zapasów :(

Choinki mają wysokość około 14-15 cm, dla porównania zrobiłam zdjęcie razem z opakowaniem płyty CD, które ma 12,5 cm. Kolorki jak zwykle o tej porze roku przekłamane. Nawet retusz nie wiele pomaga... te jasne prześwity, które widać między szyszkami w rzeczywistości nie są tak bardzo widoczne. Choinki na razie bez dodatkowych ozdób, jedna obsypana sztucznym śniegiem, druga na razie naturalna. Można je pomalować na złoto lub srebrno, można je później jeszcze ośnieżyć, przyozdobić małymi kokardkami czy innymi ozdobami. Dwa lata temu robiłam jedną choineczkę z szyszek sosnowych (jest w drugim wpisie pod tym linkiem). Tam ozdobiłam ją makaronem pomalowanym na czerwono i posypanym brokatem. Do dziś trzyma się dobrze mimo, że jest ozdobą przedszkolnej sali, a tam różnie to bywa :)

A oto bohaterki dzisiejszego wpisu.

choinka

choinka

choinka

choinka

choinka

To są te same dwie choineczki w różnym świetle i w różnych ujęciach, na każdej fotce wyglądają inaczej.

 

haftka54, lumieree - dziękuję :)

atocija - tak dobrze to jeszcze mi nie idzie :)

wtorek, 15 listopada 2011
Malusi szyjoocieplacz

Ponownie u mnie gości szyjogrzejek :) Taki malutki, na dwulatka :) Lepszych fotek już nie będzie bo zaklejony w kopercie czeka aby go jutro wysłać do nowego właściciela. Moje szkraby mają trochę za duże głowy, żeby takie maleństwo założyć, a nie chcę żeby niepotrzebnie rozciągali.

Zrobiony z jakiegoś akrylu, niepełny motek plątał mi się po pudełku. W motku włóczka jest super gładka i przyjemna, a w gotowym wyrobie mam wrażenie, że nabrała trochę szorstkości... ale nie gryzie. Ściągacz-golf zrobiony na drutach nr 3, reszta na 4,5. Wzór ten co zawsze. Kolor wyszedł nawet podobny do rzeczywistego.

szyjogrzej

szyjogrzej

 

Mama_pietruszki - u mojej Babci były trochę podobne do tych, zawsze lubiliśmy w nich chodzić.

Hrabina - też miałam z tym problem, obawiam się puścić dzieciaki takich bez podszycia, zwłaszcza Michał pobiłby chyba rekordy w tempie nabijania guzów. Choruję na ten specjalny lateks, szkoda, że taki drogi...

Haftka54 - cieszę się, że pomysł się spodobał :)

Lumieree - moje dzieci też szybciej ściągają kapcie niż je zakładają, ale muszę przyznać, że zwłaszcza Michaś bardzo te polubił, i jeżeli je włoży to chodzi bardzo długo. Pewnie dlatego, że zapomina, że ma je na nogach, są jak skarpetki :)

Atocija - taaaa... coś wspominała :)

Bambosz - też tak myślę... ale zrobiłam to dla mojego świętego spokoju... i ich bezpieczeństwa, ale niewykluczone że jak będą starsi to dostaną takie niepodszyte :) też lubiłam się ślizgać w takich :)

Joaida - hmmm... można spróbować dokleić...

czwartek, 10 listopada 2011
Kapciuszki

Dalej macham drucikami :) Jakoś mnie tak wciągnęło :)

Tym razem zrobiłam kapciuszki dla moich maluchów. Włóczka Puchatka, kolor oliwkowy, jeden motek wystarcza na dwie pary w rozmiarze ok. 27. Robiłam wzorując się na sposobie podanym przez Xhaft, jedynie piętę zszywałam inaczej.

paputki

 

paputki

W mieszkaniu mamy panele i żeby kapcie nie były śliskie podszyłam je kawałkami maty antypoślizgowej. Ale już widzę, że jest to krótkotrwały sposób. W Michałkowych kapciach, które są dość intensywnie użytkowane, mata jest już bardzo cieniutka, szybko się przeciera. Wiem, że jest dostępny lateks w płynie, ale niestety jest on poza moim zasięgiem cenowym... Maty mam jeszcze spory kawałek - kupiłam taką 35x90 cm za całe 4zł... więc mam z czego wycinać :)

paputki

Dla rozróżnienia przyszyłam dzieciom do kapci guziczki: Hello Kitty dla Zuzki i kosmitę dla Michałka... dzieci zadowolone bo mają to co lubią, a ja zadowolona bo się nie kłócą o to, które buty czyje :)

paputki

paputki

paputki

No i Puchatka cieplutka, nóżki nie zmarzną :)

 

Dziękuję za wspaniałe komentarze :)

sobota, 05 listopada 2011
Zuzankowy szyjogrzejek

Kiedyś zrobiłam szyjogrzej dla Zuzi, jest on troszkę za krótki i za cienki na zimę, nosi go teraz bo wygodniejszy do zakładania od wszelkich chustek pod szyją. Ale żeby w zimie też miała cieplutko pod szyją, zrobiłam jej drugi. Zrobiony z włóczki Kotek, kolor wrzos. Tak jak poprzedni, ale zupełnie inny ma kolor, jest dużo bledszy od tamtego. Prawie cały motek.

Robiłam podwójną nitką, wyszedł grubaśny i cieplutki, Zuzce bardzo się podoba :) a o to chodziło :) w sumie to chyba zrobiłam go nawet wcześniej niż ten dla Michała. Ale jakoś fotki robiłam w innej kolejności :)

szyjogrzej

szyjogrzej

można się schować aż po nos :)

szyjogrzej

Robiłam z tego wzoru co zwykle, od 2owieczki.

Atocija, Joaida, Lumieree - dzięki :)

wtorek, 01 listopada 2011
Landrynkowa czapusia

Na wstępie bardzo Wam dziękuję za komentarze.

Oslun - dzięki, teraz wiem że można to coś rozpoznać :)

haftka54, hrabina, joaida, atocija - dziękuję :)

lumieree - dzięki, model nieźle się bawił pozując,  a mnie raczej nieprędko zobaczycie w tej czapce... jakoś niefotogeniczna jestem :)

 

Kilka wpisów wcześniej pokazywałam Wam mały fragment czegoś różowego, już wiem, że przesyłka dotarła, mam tylko nadzieję, że trafiłam z rozmiarem, bo same zobaczycie jakiego modela miałam pod ręką. Mój model niestety ma główkę mniejszą niż noworodek... pocieszające jest to, że czapeczka na mego modela jest za duża.

Włóczka chyba Pearl, nie miałam już banderoli ale tak na 99% wydaje mi się, że to ona. Wzór taki jak w mojej niebieskiej czapce pokazywanej niedawno.

Do kompletu z czapką zrobiłam też buciki. Po kolorze widać, że prezent dostała dziewczynka. Śliczna córeczka  "blogerki" Agnieszki :)

czapka

buciki czapeczka

buciki

I na mojej modelce :)

czapka

czapka

Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić :)

poniedziałek, 24 października 2011
Chusta hahahahah

Staram się pojawiać tutaj choć raz na tydzień, no cóż tym razem z lekkim poślizgiem :) Rok lub dwa lata temu robiłam moim dzieciom szyjogrzeje ze wzorku od 2owieczki. Sprawdziły się, ale że wtedy zrobiłam troszkę za krótką część przy szyi, tym razem postanowiłam zrobić tak jak należy, tamte bardziej nadają się na okres jesienno wiosenny a na zimę będą mieć takie "cieplusie" jak to mówi Michał. Dziś przedstawiam Wam mojego modela Michałka, pokazuje swój szyjogrzej. Zrobiłam go z resztek włóczki, góra jest  z tej samej co pokazywana wcześniej czapka, a dół z jakiejś brązowej. I pierwszy raz w życiu zrobiłam wrabiany wzorek ... hehhehehe powiedzmy, że można domyśleć się co to miało być, gdyby nie te kontury dorobione później to nie wiem, czy ktoś by odgadł... lepsza byłaby jakaś jasna gładka włóczka, a ja wybrałam nie dość że ciemną to jeszcze melanżową... no ale chodziło o to, żeby załapać zasadę wrabiania i chyba mniej więcej wiem o co chodzi...

szyjogrzej

szyjogrzej

Nie wiedziałam, którą fotkę wybrać :) Na ostatnim zdjęciu komplet z czapeczką. Teraz zima mu nie straszna :)

Zrobiłam także czapkę dla mnie... hmmm nie wiem czy będzie ciepła, jest niesamowicie lekka i miękka, zakończyłam na szydełku, bardzo luźno, na mnie wygląda ok, na Michałku się faluje :)

Jak model to model, moją czapkę też zaprezentuje :) Składu włóczki nie znam, podejrzewam jakieś moherkowe coś w środku bo ma długie kłaczki.

czapka

Po prostu miałam jeden kłębek i zaczęłam dłubać, zastanawiając się czy mi starczy na czapkę... i starczyło... co więcej zrobiłam sobie też chustę....

chusta

Tak chusta to za dużo powiedziane. Wymiary ma około 80x38 cm. Cała oczkami prawymi  z rzędem dziurek na środku i na brzegach. Wzorowałam się na opisie Xhaft. Nie pomyślałam, żeby choć brzegowe oczka robić inaczej bo tak strasznie się zwijają... ale to nic, nie sądziłam, że wystarczy mi włóczki na taką chusteczkę. Za to będzie mi cieplutko w szyję :) Nie blokowałam jej, do zdjęcia przypięłam szpilkami do łóżka. Po blokowaniu pewnie troszkę się rozprostuje, ale sądzę że i tak będzie mieć tendencję do zwijania.

No i prezentacja na modelu.

czapka

czapka

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających, a zwłaszcza tych komentujących :) Dziękuję za miłe słowa o "pszczółce" :)

wtorek, 11 października 2011
Pszczółki

Kochani dziękuję za tyle cudownych komentarzy pod notką z Dinusiami...
nie przypuszczałam, że tak się spodobają.

Dziękuję też w imieniu Michałka za życzenia powrotu do zdrowia, pomogły :)

Byliśmy na kontroli w poradni chirurgicznej i Michaś może już chodzić, byleby od razu nie biegał i nie skakał... no a dziecię, tak jest szczęśliwe z odzyskanej wolności, że wszędzie się go pełno zrobiło :) Muszę go pochwalić, że wytrzymał całe 7 dni bez chodzenia, jak coś chciał to wołał aby mu przynieść albo żeby go gdzieś zanieść... całymi dniami bawił się samochodzikami i klockami w łóżku i oglądał bajeczki... spisał się na medal :) Do przedszkola jednak pójdzie dopiero w przyszłym tygodniu, teraz brał antybiotyk więc wolę go od razu nie puszczać. No i tam na pewno nie usiedziałby spokojnie mając wkoło swoich kolegów :)

Skończyłam czapeczkę, którą zaczęłam pod koniec lata przesiadując z dziećmi na placu zabaw. Jest zrobiona  z Kotka w kolorze żółtym i czarnym. Pewnie dostanie ją jakaś mała pszczółka :)

czapka

Wybaczcie, nie mam super modela o takiej małej główce :) Ale ten chyba też nie najgorzej się prezentuje :)

czapka przczółka

Najbardziej namęczyłam się ze zrobieniem tych małych pomponików. Mają tylko 3 cm średnicy i są dość gęste... ale udało się :)

Czapeczka rozmiarem pasuje na 10-12 miesięczne dziecko, tak mi się wydaje :)

Zrobiłam też buciki. Znalazłam w sieci wzorek na buciki zszywane z dzianiny w kształcie litery T. No i byłam ciekawa jak to wygląda w realu.... no i są:

buciki

buciki

buciki

Na ostatnim zdjęciu widać jakie są malutkie. Będą pasowały na noworodka - długość podeszwy to około 7 cm. Też zrobione z Kotka.

A tu razem

buciki czapeczka

Zrobiłam jeszcze jeden komplecik, ale pokażę Wam tylko fragmencik, bo to niespodzianka :) i dopiero jak przyszła właścicielka dostanie go w swoje łapki to pokaże go na blogu.

takie różowiutkie coś :)

coś

 

A teraz na drutach mam czapkę, robię ją dla siebie bo stare już się nie nadają do noszenia :)

Taki będzie mieć wzorek

coś

Wzorek wzięłam z bloga Xhaftx, wzór nr 19. U mnie jest mniej ażurowy, ale to celowe, zależy mi żeby czapeczka była ciepła.