Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe. Paulo Coelho
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Kontakt
ameise@poczta.fm



wtorek, 27 grudnia 2011
Karczochy cd

I jeszcze karczochy w rozmiarze 10 cm. Jeden czerwony z zieloną krateczką  i zielony z czerwoną krateczką...

karczoch

karczoch

karczoch

karczoch

karczoch

karczoch

I mały bonusik:

Karteczka wykonana przez mojego synka, napis na dole wg niego to Wesołych Świąt :)

kartka

Karczochy

Dziękuję Wam za wspaniałe życzenia świąteczne :)

Zamieszanie związane ze szkoleniem i świętami minęło, mam teraz trochę wolnego czasu i w końcu mogę uzupełnić moje wpisy na blogu. Zaczynam od tych ostatnich "robótek". Dziś pokażę Wam kilka ostatnich karczochów, nie są to wszystkie, muszę jeszcze zrzucić resztę zdjęć z aparatu.

Robiłam głównie w dwóch rozmiarach -  12cm i 10 cm, ale dwie 8 cm też się trafiły.

Małe: ponownie złoto - biała i złoto - bordowa/malinowa

karczoch

karczoch

karczoch

 

karczoch

te kolory są zbliżone do realnych

Duże: 12 cm - ecru-czekolada - oj namęczyłam się przy niej ze względu na wstążkę nie skorą do współpracy ;) ale wyszła ciekawa, brązowa wstążka nie jest satynowa ale kreszowana i daje to ciekawy efekt

karczoch

karczoch

i komplet czerwono złotych - 2 razy 12 cm i 2 razy 10 cm

karczoch

karczoch

karczoch

karczoch

karczoch

karczoch

i jedna 12 cm złoto- bordowa...

karczoch

karczoch

Ale Was zarzuciłam fotkami, a to jeszcze nie wszystkie moje tworki :) Ale chcę je tutaj wszystkie umieścić, coby archiwizacji stało się zadość... :)

Pozdrawiam

piątek, 02 grudnia 2011
Bombki i choinki

Witajcie moi Drodzy, znowu mnie trochę nie było, a to za sprawą moich szkrabów.

Najpierw Michał połknął złotówkę...!!! Na szczęście nie utknęła po drodze i wpadła do żołądka. Michał trochę się krztusił i płakał że go boli ale pokazywał, że boli coraz niżej, przestał się krztusić, za chwilę też przestało boleć i dziecię stwierdziło, że już jest dobrze i zmyło się do zabawy. Zaczęliśmy wypytywać co połknął, żeby się upewnić, jedynie co wiedziałam że jakąś monetę, zdecydowanie powiedział, że to nie te małe, więc wyszło na złotówkę... Został więc w domu, do przedszkola go nie posyłaliśmy żeby nie przegapić Dnia Oddania :) I tak mieliśmy naszą żywą Skarboneczkę, Michał co jakiś czas sprawdzał czy mu brzuszek grzechocze. W końcu po 7 dniach oddał. UFFF....

A tu fotka normalnej złotówki z tą po przejściach :) Różnią się troszkę :)

złotówki

 W tym samym czasie Zuzka zachorowała. Zapalenie krtani, płacz, że boli, suchy męczący kaszel, gorączka... Michał miał iść na drugi dzień po oddaniu do przedszkola, ale złapał jakiś katar i nic więcej mu nie było, za to w nocy... gorączka 40 st. C, dzieciak leci z rąk, ciężko oddycha... dostał czopek na obniżenie gorączki... w końcu po jakimś czasie zaczął spokojniej oddychać, ale nadal z jakimiś świstami, temperatura zaczęła opadać, by po 5 godzinach znowu wzrosnąć. Opanowaliśmy to i nad ranem zasnął. Lekarz powiedział, że to zapalenie gardła... Michał chrypi strasznie. Zuzka nadal kaszle w nocy, pomaga tylko schłodzenie krtani...

I tak w tych kolorowych okolicznościach spędziliśmy ostatnie półtora tygodnia i jak na razie końca nie widać.

No ale pokażę to co udało mi się zrobić przez ten czas... nie jest tego wiele...

Bombki karczochy - niestety światło do zrobienia dobrych zdjęć jest nieosiągalne i w ogóle jakoś tak krzywo mi na tych fotkach powychodziły...

8 cm średnicy - złoto biała

karczoch

10 cm - bordo z krateczkową zielenią

karczoch

12 cm - bordo z czerwono złotą kratką

karczoch

w rzeczywistości ta kratka jest złoto czerwona, taka naprawdę złota, a tu wyszła nijako

Wszystkie trzy od spodu

karczochy

A tutaj widać jaka jest duża ta największa bombka

zuza z bombką

Długi ten dzisiejszy wpis, ale pisze bo mam wolną chwilkę.

Choinki z szyszek modrzewiowych wysokość około 15 cm.

Złoto, czerwono, śnieżna :)

choinka

i srebrno srebrna

choinka

i obie razem

choinka

Nie chciałam zbyt dużo ozdób na nich wieszać żeby nie zagłuszyć piękna różyczek modrzewiowych :)

Podziwiam tych którzy dotarli do końca tej notki. Dziękuję za wspaniałe komentarze pod poprzednią notką. Pozdrawiam.

czwartek, 24 listopada 2011
Choineczki

Zaczęłam robić choineczki, nie wiem na ile choinek wystarczy mi szyszek, mam trochę modrzewiowych i trochę sosnowych. Niestety z braku miejsca nie mogę zrobić dużych zapasów :(

Choinki mają wysokość około 14-15 cm, dla porównania zrobiłam zdjęcie razem z opakowaniem płyty CD, które ma 12,5 cm. Kolorki jak zwykle o tej porze roku przekłamane. Nawet retusz nie wiele pomaga... te jasne prześwity, które widać między szyszkami w rzeczywistości nie są tak bardzo widoczne. Choinki na razie bez dodatkowych ozdób, jedna obsypana sztucznym śniegiem, druga na razie naturalna. Można je pomalować na złoto lub srebrno, można je później jeszcze ośnieżyć, przyozdobić małymi kokardkami czy innymi ozdobami. Dwa lata temu robiłam jedną choineczkę z szyszek sosnowych (jest w drugim wpisie pod tym linkiem). Tam ozdobiłam ją makaronem pomalowanym na czerwono i posypanym brokatem. Do dziś trzyma się dobrze mimo, że jest ozdobą przedszkolnej sali, a tam różnie to bywa :)

A oto bohaterki dzisiejszego wpisu.

choinka

choinka

choinka

choinka

choinka

To są te same dwie choineczki w różnym świetle i w różnych ujęciach, na każdej fotce wyglądają inaczej.

 

haftka54, lumieree - dziękuję :)

atocija - tak dobrze to jeszcze mi nie idzie :)

sobota, 17 września 2011
Malowane Kocury :)

Napisałam długą notkę ze zdjęciami i co... poszło sobie wszystko w kosmos...

I jak mam to wszystko jeszcze raz napisać... wrrrrr....

Dziś chciałam Wam pokazać coś innego, mianowicie moje dzieci dostały w wakacje od Babci farbki do malowania twarzy (6 kolorów). Uwielbiają to, najlepiej jak jest to rysunek na całej buzi ale malutkie na policzkach lub rękach też im się podobają.

Zuzia zażyczyła sobie niebiesko-żółtego motylka w białe i czerwone kropeczki...

motyl

Michałek chciał tygryska:

tygrysek

a tu razem moje stworki:

dzieci

Kolejnym razem było trudniej, Zuzka chciała białego kotka i to całego białego... wyszedł jak wyszedł, dziecięciu się podobało

biały kotek

a Michałek dla odmiany chciał zielonego kotka

zielony kotek

A Wy co chciałybyście/chcielibyście mieć namalowane na twarzy? Jeszcze trochę farbek mam :)

Dziękuję Wam za miłe komentarze pod wcześniejszymi notkami, postaram się częściej zamieszczać wpisy, ale często coś staje na drodze... no i jeszcze muszę przekopać foldery na dysku i odszukać wszystkie fotki z moimi wakacyjnymi wytworami :)

Pozdrawiam

wtorek, 03 maja 2011
Kusudama

Przed świętami dostałam od siostry mojego męża piękną kusudamę, pomarańczowe kwiaty i zielone listeczki...

kusudama

wcześniej oglądałam te piękne kwiatowe kule u Fiolqak i na You Tube... i raz siędzę sobie wieczorem, no i nie wytrzymałam - zaczęłam składać karteczki, składać, składać... musiałam zrobić w dwóch kolorach bo za mało miałam w jednym i tak powstała kula. Jedna półkula jest z różowych kwiatów a druga z łososiowych, dodałam perełki, kropelki z kleju i listeczki... bardzo mi się podoba, ale pracy przy składaniu sporo... do tego miałam jeszcze dość grube karteczki i ciężko się zaginało, próbowałam potem na cieńszych i następnym razem zrobię z takich, bo przy grubych gorzej się robi. Ale efekt super!. Oto moja kusudama:

kusudama

kusudama

 

kusudama

Te dwa ostatnie zdjęcia mają bardziej natualne kolory. Moja jest także troszkę mniejsza od pomarańczowej i nie ma tak wiosennego wyglądu jak tamta :) Ale obie bardzo mi się podobają.

Elżusia, Joaida, Iwonna, Haftka54 - dziękuję, cieszę się, że zaglądacie choć ostatnio wiele mnie tu nie ma :)

wtorek, 26 kwietnia 2011
Zaległe ze wstążek :)

Dziękuję Wam za piękne życzenia :)

Piszę po raz drugi, bo to co już miałam poszło w kosmos... wrrrr...

Pokazuję zaległości - nie mam czasu i jakoś nawet chęci do siedzenia przed kompem więc dłubię co innego w wolnej chwili. Przed świętami powstało jeszcze kilka karczochów, podobnych do tych co już tu były, ale że blog to także takie moje archiwum to je tu zamieszczam.

karczoch

karczoch

Złotobiałe i kurczak już tu goszczą po raz drugi :) Różowe powstało jedno, fioletowozielone trzy, żółtozielone jedno...

Ze wstążki zrobiłam tez mały wianek, moja Zuzka koniecznie chciała jakąś ozdóbkę z kwiatkami na ścianę.

wianek

forma ze styropianu, wstążka, kilka szpilek i kwiatki z filcu i wianek gotowy:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6