Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe. Paulo Coelho
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Kontakt
ameise@poczta.fm



sobota, 03 września 2011
Wracam...

No dobra wystarczy już tych wakacji :) Zacznę pojawiać się częściej, mam kilka rzeczy do pokazania :)

Dziękuję, za odwiedziny mimo mojej blogowej nieobecności. Wasze blogi odwiedzałam w wolnych chwilach, choć dopiero niedawno udało mi się w czytniku dojść do stanu zerowego w nieprzeczytanych notkach, przez jakiś czas pokazywał mi tylko 1000+

Dziś krótko, ale zostawię Wam moje wakacyjne dziateczki :)

dzieci

miś

zuzia

 

Pozdrawiam :)

sobota, 22 stycznia 2011
Karnawał :)

Przez długi czas się nie odzywałam, a dzisiaj dwa wpisy od razu robię. Dziś pokażę Wam jak wyglądały moje szkraby na baliku karnawałowym w przedszkolu.

Zuzia sukienkę dostała od Karolinki, która z niej już wyrosła, ja tylko dorobiłam jej wisiorek pod szyjką i doszyłam kwiatuszka... jedyną częścią przebrania Zuzi, którą musiałam wykonać była korona. Zrobiłam ją z taśmy gipurowej, którą najpierw uszytywniłam wikolem, następnie mąż pomalował ją srebrną farbą, po wyschnięciu zeszyłam z tyłu końce taśmy i pędzlem nałożyłam klej oraz obsypałam srebrnym brokatem... niestety na zdjęciu tego nie widać, ale wierzcie mi na słowo, mieni się niesamowicie :) Podobno wszystkie dziewczynki w przedszkolu chciały przymierzyć :)

Wstawiam fotki na których moja Księżniczka pozuje do zdjęć :)

zuza

zuza

korona

Od razu zaznaczam, że pomysł na koronę nie jest mój, wzięłam go z tej stronki.

Mój Michałek był kowbojem, pokazywałam wcześniej zdjęcia jego kamizelki i kabury, udało mi się zrobić także kapelusz. Kupiłam w "ciucholandzie" kapelusik damski, w rodzaju melonika, ale rozmiarem dobry na Michała, wywróciłam go na lewą stronę i okazało się, że kształt jest już bardziej do przyjęcia, przeszyłam górę kapelusza tworząc taki rancik, doszyłam skórzane paski pod szyję, wpiełam trzy gwiazdki i kapelusz zmienił się całkowicie :) Myślę, że na potrzeby przedszkolnego balu był w sam raz :) Jak znajdę fotkę kapelusza przed zmianami do wstawię.

A tu Michałek :)

kowboj

I dzieci razem

dz

Zuzia powiedziała, że mam wstawić zdjęcie myszorków bo już się zmieniły, więc wstawiam, teraz maluchy wyglądają tak, mają już otwarte oczka i są niesamowicie szybkie :)

myszek

wtorek, 04 maja 2010
Majówka w Botaniku

W niedzielę pojechaliśmy do Ogrodu Botanicznego. Było cieplutko i słonecznie, dzieciom się bardzo podobało, zwłaszcza Zuzi :) Dotatkowym plusem dla dzieci było to, że jechaliśmy tramwajem a nie samochodem jak zawsze.

Największą atrakcją był stawek z żabami, które baaaardzo głośno kumkały :)

zaba

zaba

A tu jeszcze moje Szkraby - "bliźniaki" :)

bliźniaki

Razem z fonntannową baletnicą próbowali tańczyć :)

fontanna

A na koniec wpadli między mlecze

w mleczach

Przypuszczam, że niedługo znów będą chcieli iść do ogrodu. Jedynym mankamentem tego wyjścia były tłumy ludzi. W Ogrodzie Botanicznym przygotowane zostały różne atrakcje dla dzieci z okazji długiego weekendu oraz otwarcia sezonu... Ogród co roku otwierany jest 1 maja.

 

środa, 31 marca 2010
Zuzankowe karteczki

Muszę przyznać, ze dawno już tylu wspaniałych komentarzy na temat moich prac nie słyszałam. Myślę tu o kilku ostatnich wpisach. Bardzo Wam dziękuję :) Aż mam ochotę usiąść i realizować następne pomysły, szkoda tylko, że ciężko czas na to wyszystko znaleźć, a teraz jak jest tak ciepło to więcej przebywam poza domem z dziećmi na placu zabaw...

Dlatego też, dzisiaj pokazuję prace nie moje, ale Zuzanki. Przygotowałam jej kartoniki i na kartce odrysowalam kształt jajka oraz zajączka. Zuzia sama wszystko kolorowała i wycinała /z zającem jej pomogłam/ później wszystko naklejała na kartki, ozdabiała. Przy ostatniej karteczce Michałek najklejał cekiny. Resztę czasu spożytkował na tworzeniu góry ścinków i przyklejaniu ich potem dosłownie do wszystkiego w zasięgu ręki. Na stole miałam ciekawą kompozycję z resztek :) Najważniejsze, że dzieciaki świetnie się przy tym bawiły, a babcie dostaną oryginalne karteczki :)

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

czwartek, 18 marca 2010

Nie zdawałam sobie sprawy, że już tyle czasu upłynęło od ostatniego wpisu... nawet nie wiem, kiedy to przeleciało. W tym tygodniu Zuzia gorączkuje już od niedzieli, katar jej nosek zatyka więc trochę jest przez to wszystko marudna, szybko wszystko ją nudzi... w nocy często się budzi i mnie woła. Ale dzisiaj mnie rozbroiła... miałam taką chodzoną noc, między 1.30 a 3.00 wstawałam chyba z 15 razy do Zuzki, już nawet nie pamiętam po co mnie wołała, poza ostatnim razem... było to o 3.00 Muszę tu dodać, że Zuzka nie śpi pod kołderką tylko w takim polarkowym śpiworku.

- mamusiu...

- co chciałaś Zuziu?

- zapiełam się...

- no dobrze, ale wołałaś mnie, co chciałaś?

- chciałam ci powiedzieć, że się zapiełam...

... no i wymiękłam :)

 

A jutro wstawię coś robótkowego, dziś dopadła mnie od rana migrena i nie wiem, czy siądę jeszcze do komputera...

pozdrawiam :)

wtorek, 23 lutego 2010
Ile tego...

W sobotę pojechaliśmy do siostry mojego męża. Dzieciaki dawno nie były więc radochę miały, że hej :) Ale mi też się udało, dostałam cały worek mulinek i kordonków! W domu posegregowałam kolorkami i policzyłam. Dostałam 100 motków mulinek i około 20 kordonków i nici... DZIĘKI ASIU :)

mulinki

Tak wyglądały zaraz po segragacji, najbardziej cieszę się z tych cieniowanych, a jest ich sporo, samych zielonych mam 17...

A tak wyglądały już po włożeniu do woreczków i dołączeniu do reszty moich mulinek:

w pudełku

Ale to nie koniec, Michałek u cioci zostawił swoje włosięta... dwie notki wcześniej widać jakie miał już długie a teraz wygląda tak :)

Michał

A tu jeszcze zdjęcie moich Łobuziaków, gdy tylko uda im się dorwać jakiś zabłąkany kłębuszek lub szpuleczkę nici...

dzieci

wtorek, 19 stycznia 2010
Zima

Ukochana pora roku Zuzi to zima, od wakacji dopytuje się kiedy spadnie śnieg, kiedy będzie zjeżdżać i lepić bałwana itd... w tym roku Zuzia jest szczęśliwa bo takiego śniegu w Poznaniu jeszcze nie widziałam a mieszkam tu już 10 lat... codziennie po przedszkolu idziemy na "górkę" a tam szaleństwo na całego. Michałek lubi zjeżdżać ale bardziej uwielbia kopać swoją łopatą w śniegu

Michał

A tu Zuzka złapana "w locie" trochę nieostre ale bardzo mi się podoba

Zuzia

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6