Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe. Paulo Coelho
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Kontakt
ameise@poczta.fm



poniedziałek, 07 maja 2012
A miało być tak pięknie

Cieszę się, że tak spodobały się Wam bransoletki, bardzo przyjemnie się je robi i nosi.

A dzisiaj pokażę Wam to co mi nie wyszło... wygląda jako tako ale daleko temu do tego jak powinno wyglądać... a mowa o mojej "bombce" na drutach.  Miała być piękna i kulista, robiło się ją całkiem przyjemnie. Ale w momencie gdy już skończyłam wrabiać motyw i miałam przejść do redukowania ilości oczek... hmmm... zdziwiłam się, że tak szybko mi to idzie gdy już prawie kończyłam i wtedy mnie olśniło, że miałam zamykać oczka w co drugim okrążeniu... a ja zamykałam w każdym :) Dzięki temu moja "bombka" ma trochę inny kształt od tego jaki powinna mieć, ale pruć nie będę... no cóż na przyszłość już wiem, że myśleć trzeba :)

A oto to moje coś :)

bombka

A kto powiedział, że bombka musi być kulą...

wtorek, 17 kwietnia 2012
Czapusia dla wnusia :)

Mój Michałek uwielbia bawić się samochodami, robotami i potworkami jak każdy chłopiec, ale ma też swoją ulubioną lalkę - dzidziusia murzynka. Nawet Zuza tą lalką się nie bawi bo ona jest Misia. Michał karmi murzynka, ubiera, usypia, czasem w wózku powozi, czasem z nim śpi...  Ostatnio przyszedł do mnie, prosząc żebym zrobiła mu czapeczkę bo jego dziecko marznie... więc co miała zrobić "babcia" - zrobiła czapeczkę... oczywiście jak Zuzka to usłyszała to przyszła do mnie z króliczkiem, żeby jemu też zrobić czapkę, ale taką z dziurami na uszy... :)

I gdy dzieci poszły spać, wzięłam druty w łapki i zaczęłam nimi wymachiwać... :) no i takie coś mi wyszło:

czapka

a spodenki robiłam na szydełkiem wieki temu, pewnie gdzieś tu na blogu już gościły :)

czapka

i oczywiście fotka z asystentką :)

czapka

włóczka to jakaś zabłąkana resztka, druty nr 3,5

 

Misia-be, Atocija, Persjanka - dziękuję :)

Hrabina - dzięki, chyba większość dzieci lubi takie gryzaczki :)

Joaida -  :) no to super!

 

środa, 21 marca 2012
Opaska i bransoletki

Ostatnio coś się mnie druty trzymają. Michałek pozazdrościł siostrze opasek wiosennych i koniecznie chciał też mieć taką zamiast czapeczki. Nie pozostało mi nic innego jak usiąść i zrobić. Jeden wieczór, włóczka Sonia Normal kolor nr 209, druty nr 3, zrobiona ściegiem francuskim. Robiłam jak spał i tylko zastanawiałam się czy na pewno trafię z rozmiarem... ale uff udało się. Dziecię zadowolone :)

opaska

opaska

A tak przy okazji, w końcu nauczyłam się robić sznureczki na laleczce dziewiarskiej. Mąż zrobił mi laleczkę z kawałka nogi od krzesła i czterech nitów... :) i teraz plotę sznureczki. Na próbki wzięłam resztki kolorowej włóczki i powstały bransoletki dla Zuzi i jej szkolnych koleżanek... wszystkie zadowolone :)

I taka szybka fotka zrobiona przed wyjściem Zuzi do szkoły

bransoletki

Od razu odpowiadam na komentarze:

titania_yng_nghymru - wydaje mi się, że im większa średnica kulki tym wychodzi bardziej okrągła, w dodatku ja robiłam tę kulkę dość luźno, była to próbna bombka, chciałam sprawdzić czy uda mi się dobierać oczka tak żeby nie było dziurek. Wypełniałam takim poliestrowym wypełnieniem jak w poduszkach, jest miękkie i łatwo się daje później uformować

Aga 1-9791 - jak to nie słyszałaś o Wróżce Zębuszce :) poczekaj jeszcze trochę, szybciej niż się spodziewasz Wiktorka będzie czekać na Wróżkę :)

elżusia - dziękuję :) właśnie takie skandynawskie chcę zrobić, ta była próbką

Haftka 54, joaida, atocija, edyta, iza-p - dziękuję :)

mamuśka73 - całkiem wygodnie się robi na płasko

wtorek, 13 marca 2012
Poduszka zębuszka i bombka

Zuzia jako jedna z ostatnich w klasie miała wszystkie zęby mleczne... nie mogła się doczekać kiedy jej wypadnie pierwszy ząbek... w końcu zaczął się kiwać, lecz stan taki trwał miesiąc, dziecię zaczęło się niecierpliwić... i w końcu nadszedł ten dzień... w zeszły piątek rano ząbek już ledwie się trzymał i mąż wziął go na nitkę i pociągnął. Zuzia wypluła ząbka i pierwsze co powiedziała to "Nareszcie! Będę mogła się chwalić!" no i wiadomo  Wróżka Zębuszka przyjdzie. Gdy Zuzia była w szkole ja szybciutko uszyłam jej malutką podusię zębusię na schowanie ząbka, no i żeby Wróżka Zębuszka miała gdzie zostawić co nieco... Zuzi bardzo się spodobała, do dziś z nią śpi :)

Podusia ma około 5 cm, uszyta z kolorowego filcu, oczka z guziczków, pomarańczowa paszcza jest kieszonką na ząbka a potem na monetę :)

podusia

 

A tytułowa bombka jest zrobiona na drutach. Na moim ulubionym forum, choć ostatnio nieczęsto tam bywam dziewczyny robią bombki na drutach. I tak się napatrzyłam, że postanowiłam też spróbować czy mi wyjdzie...

Bombka jest zrobiona w jednym kolorze, nie byłam pewna czy na pierwszy raz wyjdzie mi z wrabianym wzorem. W dodatku nie mogłam robić na 5 drutach, bo mam tak strasznie śliskie te druty, że nie byłam wstanie utrzymać początkowej liczby oczek na nich, zdecydowałam się zrobić ją na "płasko" na drutach z żyłką a potem zeszyłam, i też wyszła okrągła :)  Ma około 12 cm średnicy więc jest dość duża, z tego względu pełni rolę piłeczki moich dzieci :)

Kolor pośredni między jednym a drugim zdjęciem.

bombka

bombka

Coś wiosna nie nastraja mnie zbytnio do siedzenia przed komputerem, dlatego też nie bywam tu aż tak często, staram się jednak zaglądać do was i choć od czasu do czasu jakiś komentarz zostawić. Dziękuję za Wasze odwiedzinki i komentarze.

Pozdrawiam

sobota, 14 stycznia 2012
Butki

 Jak tylko Zuzia zobaczy że siedzę przy komputerze to pyta się czy są jakieś nowe komentarze :) I muszę jej wszystkie czytać :)

aboczar66, elżusia, haftka54, edyta, joaida, atocija - dziękuję i Zuzia również :)

Dziś pokaże Wam buciki, kolorki takie jak tych pokazywanych wcześniej - czarno żółte bo to takie pszczółkowe miały być, żeby do czapeczki pasowały. Choć przypuszczam, że zanim czapeczka będzie dobra do z butków Majka już wyrośnie...

Włóczka kotek kolor żółty i czarny, sznureczek zrobiony szydełkiem.  Trochę ciężko im zrobić dobre zdjęcia ze względu na czarny kolor... ale myślę, że coś tam widać na tych fotkach.

buciki

buciki

buciki

Wyszły fajnie mięciutkie, ale nie obeszło się bez przygody z nimi. Najpierw zrobiłam jednego już jakiś czas temu. W końcu wzięłam się za drugiego, ale pomyliłam druty i zrobiłam na większych, więc rozminęłam się z rozmiarami, miałam już dwa pojedyncze buciki... musiałam dorobić trzeciego.

Ten pierwszy bucik, który okazał się za mały posłużył Zuzi za becik dla jej laleczki, dodałam jej tylko sznureczek do zawiązywania i tym sposobem mała lala nie marznie :)

bucik becik

Dziękuję za wspaniałe komentarze, a już w następnej notce pokażę Wam jaka mała artystka mi rośnie :)

czwartek, 12 stycznia 2012
Ślimaczek lizaczek :)

Różnie mówią na te czapki, jednym się kojarzy ze ślimakiem innym z lizaczkiem, zwłaszcza te wielokolorowe. Spodobała mi się bardzo i oczywiście musiałam wypróbować czy mi wyjdzie. I udało się, najwięcej czasu zajęło mi zeszycie czapki, bo musiała swoje odleżeć a potem zeszyłam kitchenerem, którego wcześniej nie wykonywałam i w końcu doczekała się. Jest bardzo ciepła bo włóczka grubaśna, niestety gdzieś zapodziałam karteczkę ze składem i nazwą, jest to jakaś niemiecka włóczka z 45% zawartością wełny, nie gryzie. Jest dużo grubsza od Puchatki.

ślimaczkowa

A tu na mojej małej modelce, doszyłam jeszcze dwa małe guziczki na ozdobę i żeby Zuzka wiedziała gdzie jest przód a gdzie tył. Teraz muszę jeszcze dorobić do niej sznurki do zawiązywania bo Zuzia woli czapki wiązane, bo wtedy nie wieje po uszkach :) A w zależności od fryzurki czapka podnosi się raz mniej raz więcej, a jak zwiąże to zawsze jest tak samo. Tak mi tłumaczyła :)

wtorek, 15 listopada 2011
Malusi szyjoocieplacz

Ponownie u mnie gości szyjogrzejek :) Taki malutki, na dwulatka :) Lepszych fotek już nie będzie bo zaklejony w kopercie czeka aby go jutro wysłać do nowego właściciela. Moje szkraby mają trochę za duże głowy, żeby takie maleństwo założyć, a nie chcę żeby niepotrzebnie rozciągali.

Zrobiony z jakiegoś akrylu, niepełny motek plątał mi się po pudełku. W motku włóczka jest super gładka i przyjemna, a w gotowym wyrobie mam wrażenie, że nabrała trochę szorstkości... ale nie gryzie. Ściągacz-golf zrobiony na drutach nr 3, reszta na 4,5. Wzór ten co zawsze. Kolor wyszedł nawet podobny do rzeczywistego.

szyjogrzej

szyjogrzej

 

Mama_pietruszki - u mojej Babci były trochę podobne do tych, zawsze lubiliśmy w nich chodzić.

Hrabina - też miałam z tym problem, obawiam się puścić dzieciaki takich bez podszycia, zwłaszcza Michał pobiłby chyba rekordy w tempie nabijania guzów. Choruję na ten specjalny lateks, szkoda, że taki drogi...

Haftka54 - cieszę się, że pomysł się spodobał :)

Lumieree - moje dzieci też szybciej ściągają kapcie niż je zakładają, ale muszę przyznać, że zwłaszcza Michaś bardzo te polubił, i jeżeli je włoży to chodzi bardzo długo. Pewnie dlatego, że zapomina, że ma je na nogach, są jak skarpetki :)

Atocija - taaaa... coś wspominała :)

Bambosz - też tak myślę... ale zrobiłam to dla mojego świętego spokoju... i ich bezpieczeństwa, ale niewykluczone że jak będą starsi to dostaną takie niepodszyte :) też lubiłam się ślizgać w takich :)

Joaida - hmmm... można spróbować dokleić...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5