Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe. Paulo Coelho
| < Listopad 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Kontakt
ameise@poczta.fm



Wpisy z tagiem: karczochy

piątek, 02 grudnia 2011
Bombki i choinki

Witajcie moi Drodzy, znowu mnie trochę nie było, a to za sprawą moich szkrabów.

Najpierw Michał połknął złotówkę...!!! Na szczęście nie utknęła po drodze i wpadła do żołądka. Michał trochę się krztusił i płakał że go boli ale pokazywał, że boli coraz niżej, przestał się krztusić, za chwilę też przestało boleć i dziecię stwierdziło, że już jest dobrze i zmyło się do zabawy. Zaczęliśmy wypytywać co połknął, żeby się upewnić, jedynie co wiedziałam że jakąś monetę, zdecydowanie powiedział, że to nie te małe, więc wyszło na złotówkę... Został więc w domu, do przedszkola go nie posyłaliśmy żeby nie przegapić Dnia Oddania :) I tak mieliśmy naszą żywą Skarboneczkę, Michał co jakiś czas sprawdzał czy mu brzuszek grzechocze. W końcu po 7 dniach oddał. UFFF....

A tu fotka normalnej złotówki z tą po przejściach :) Różnią się troszkę :)

złotówki

 W tym samym czasie Zuzka zachorowała. Zapalenie krtani, płacz, że boli, suchy męczący kaszel, gorączka... Michał miał iść na drugi dzień po oddaniu do przedszkola, ale złapał jakiś katar i nic więcej mu nie było, za to w nocy... gorączka 40 st. C, dzieciak leci z rąk, ciężko oddycha... dostał czopek na obniżenie gorączki... w końcu po jakimś czasie zaczął spokojniej oddychać, ale nadal z jakimiś świstami, temperatura zaczęła opadać, by po 5 godzinach znowu wzrosnąć. Opanowaliśmy to i nad ranem zasnął. Lekarz powiedział, że to zapalenie gardła... Michał chrypi strasznie. Zuzka nadal kaszle w nocy, pomaga tylko schłodzenie krtani...

I tak w tych kolorowych okolicznościach spędziliśmy ostatnie półtora tygodnia i jak na razie końca nie widać.

No ale pokażę to co udało mi się zrobić przez ten czas... nie jest tego wiele...

Bombki karczochy - niestety światło do zrobienia dobrych zdjęć jest nieosiągalne i w ogóle jakoś tak krzywo mi na tych fotkach powychodziły...

8 cm średnicy - złoto biała

karczoch

10 cm - bordo z krateczkową zielenią

karczoch

12 cm - bordo z czerwono złotą kratką

karczoch

w rzeczywistości ta kratka jest złoto czerwona, taka naprawdę złota, a tu wyszła nijako

Wszystkie trzy od spodu

karczochy

A tutaj widać jaka jest duża ta największa bombka

zuza z bombką

Długi ten dzisiejszy wpis, ale pisze bo mam wolną chwilkę.

Choinki z szyszek modrzewiowych wysokość około 15 cm.

Złoto, czerwono, śnieżna :)

choinka

i srebrno srebrna

choinka

i obie razem

choinka

Nie chciałam zbyt dużo ozdób na nich wieszać żeby nie zagłuszyć piękna różyczek modrzewiowych :)

Podziwiam tych którzy dotarli do końca tej notki. Dziękuję za wspaniałe komentarze pod poprzednią notką. Pozdrawiam.

wtorek, 26 kwietnia 2011
Zaległe ze wstążek :)

Dziękuję Wam za piękne życzenia :)

Piszę po raz drugi, bo to co już miałam poszło w kosmos... wrrrr...

Pokazuję zaległości - nie mam czasu i jakoś nawet chęci do siedzenia przed kompem więc dłubię co innego w wolnej chwili. Przed świętami powstało jeszcze kilka karczochów, podobnych do tych co już tu były, ale że blog to także takie moje archiwum to je tu zamieszczam.

karczoch

karczoch

Złotobiałe i kurczak już tu goszczą po raz drugi :) Różowe powstało jedno, fioletowozielone trzy, żółtozielone jedno...

Ze wstążki zrobiłam tez mały wianek, moja Zuzka koniecznie chciała jakąś ozdóbkę z kwiatkami na ścianę.

wianek

forma ze styropianu, wstążka, kilka szpilek i kwiatki z filcu i wianek gotowy:)

poniedziałek, 28 marca 2011
Kurczaki

Dawno mnie nie było i choć staram się chociaż zaglądac na Wasze blogi i zostawiać ślad po sobie to nie zawsze mi się to udaje. W czytniku czeka jeszcze ponad 400 wpisów do przeczytania a czas mi się kurczy, teraz jeszcze godzinę mi zabrali :) ale postaram się nadrobić w najbliższym czasie. Dziś pokażę Wam pracę z ostatnich dwóch dni... miałam weekendowe kurczakowanie a oto efekty:

kuczaki karczochy

kuczaki karczochy

i to co kurczaki lubią najbardziej:

kuczaki karczochy

Taki fajny wpis zrobiłam i niechcąco wcisnęłam sobie "cofnij"... buuuuu teraz musi być troszkę krótszy bo jeszcze sporo pracy mnie czeka... muszę wykorzystać to, że dzieciaków nie ma teraz w domu...

Atocija, Joaida, Haftka54, Pani Niteczka, M.Czarnulka, Gazynia, Iwonna, Ania121917 - dziękuję Wam za cudne komentarze :) kurczak aż się napuszył z dumy :)

Droga Niteczko a jak tam ptaszek Agnieszki, pochwalisz się ? :)

Pozdrawiam i pędzę... jeszcze jaja na mnie czekają :)

 

sobota, 19 marca 2011
Elegancja i Czupurek

Dziękuję Wam za cudne komentarze!!! Bardzo się cieszę, że moje karczoszkowe jajka i kurczaczek tak Wam się spodobały :) No i widzę, że ślimak wywarł duże wrażenie :) Trzeba mu przyznać, że rozmiary ma spore. Zapomniałam ostatnio dodać, że myszek jest 5. Już mają kłaczki i robią się coraz bardziej ruchliwe :)

Dzisiaj natomiast przedstawiam Wam Elegancję... jajo robione na bazie 10 cm jajka styropianowego, złota i zielona wstążka. Dodatkowo metalizowane złote "sianko". Zdjęcia nie oddają całego jego uroku.

karczoch

karczoch

W zależności od oświetlenia przybiera raz cieplejszą a raz chłodniejszą barwę...

Wczoraj powstał też Czupurek, młodszy brat wcześniej pokazywanego kurczaczka. Ten ma bujniejszą czuprynkę i większy zadziorny dzióbek :) Ruchliwa bestyjka, miałam problem ze złapaniem na nim ostrości... :)

karczoch

karczoch

Zrobiony na jajku o wysokości 7 cm. Dzióbek i czuprynkę wykonałam troszkę inaczej niż w pierwszym i chyba tak bardziej mi się podoba.

I ostatni raz tytułowa para razem :)

 

karczochy

czwartek, 17 marca 2011
Jaja, myszy i ślimor :)

Oj zaniedbałam blog... i w dodatku jestem do tyłu z czytaniem Waszych, bo o komentowaniu już nie wspomnę... :( mam nadzieję, w najbliższym czasie to nadrobić. Problem polega tylko na tym, że nie wiem kiedy ten najbliższy czas nadejdzie...

Za to dziś pokażę Wam wczorajszą pracę łapek moich. Zbliża się wiosna i święta dlatego u mnie dziś jaja się rozgoszczą :)

Pierwsze jajo powstało z żółtej i pomarańczowej wstążki, gniazdko dorobiłam z zielonego sizalu. Wysokość ok. 9 cm.

jajo

Później wzięłam do ręki 7-mio centymetrowe jajeczko i zrobiłam kurczaczka z czubkiem :)

kurczę

Strasznie gadatliwa z niego bestyjka, a ciekawski niemożliwie:

kurczę

A tak wygląda kurczak z jajem :)

karczoch

I tak już zaczęłam sprzątać po tym karczochowaniu jak wpadłam na pomysł, żeby zrobić jeszcze jajo wiszące. I zamiast sprzątać zaczęłam tworzyć nowy bałagan :) Powstało takie:

karczoch

karczoch

I tu wszystkie trzy... biało złote w rzeczywistości ma trochę cieplejszy odcień złota, a kolory kolorowych wyszły lepiej niż na poprzednich.

A żeby tytuł wyjaśnił się do końca to przedstawiam Wam kolejne potomstwo naszych myszoskoczków, wcześniejsze znalazły już domy. Na zdjęciu myszory przyłapane na ssaniu :)

myszek

I Zuzia z jednym z pupilków tatusia :)

 

Fiolqak i Iwonna - dzięki :)

poniedziałek, 13 grudnia 2010
Przyszpilania cd i kartki

Ostanio wykonane przeze mnie zamówienie. Sześć dużych karczochów i cztery małe. Po raz pierwszy robiłam granatowo-srebrnego, niestety nie widać na zdjęciu uroku srebrnej wstążki, czego bym nie robiła z fotką to i tak wygląda jak popielata a nie srebrna. Wstążka w rzeczywistości ma ładny połysk, w pracy trochę gorsza bo bardzo wiotka na środku a na brzegach ma druciki i musiałam wyciągać je po jednej stronie każdego uciętego kawałka. Pierwszy raz robiłam też biało-złotą i muszę przyznać, że efekt bardzo mi się spodobał. Pozostałe kolory już występowały, jedyną zmianą jest złota wstążka w tych bordowo-złotych dużych karczochach, są tam trzy rodzaje, jedna gładka, druga z delikatnym deseniem i brzegiem, który na trójkąciku daje "dziubek" i trzecia ze wzorkiem. Każda ma swój urok :)

karczochy cztery

biało-złota

bordokratka

a tutaj całość - 6 dużych (10 cm kula styrop.) i 4 małe (7 cm kula styrop.) Widok z góry. :)

wszytkie

A poniżej moja Zuzia w koronie z klejnotem, którą sama robiła, pozuje z nierozłącznym towarzyszem Osiołkiem.

zuzka

Kartki ozdabiane przez Zuzkę, ja tylko wyciełam kształt choinki i gwiazdki na czubek oraz nakleiłam je potem na kartkę. Całą pracę twórczą wykonała Zuzia :) Jeszcze jedna czeka na przystrojenie :)

kartki

 

Skaleczko, Lumieree - tą królową i mistrzynią to mnie po prostu rozłożyłyście :) Dzięki :D

haftka54, olenka_ja, Atocija, Joaida, Ssylaa, Fiolqak, Reala - Dziękuję za komentarze, jestem w szoku, że pomimo że ciągle pokazuję prawie to samo to nadal Wam się podobają :)

 

poniedziałek, 06 grudnia 2010
Wbijam szpilki

No tak, jak w tytule nadal wbijam szpilki w kulki styropianowe. Na zdjęciach ostatnio wykonane przeze mnie karczochy, już poszły w świat, teraz następne czekają na swoją kolej :)  Tym razem troszkę inne kolory niż poprzednie, przynajmniej częściowo. 6 dużych karczochów o średnicy kuli 10 cm, oraz dwie małe 7 cm fioletowo - fioletowe, na zdjęcie załapała się tylko jedna z nich.

karczochy

karczochy spód

dwa bordo - złote

karczoch

karczoch

czerwono-złoty, fioletowo-fioletowy, czerwono-krateczkowy

karczoch

różowo-różowy duży pionowe pasy

karczoch

bordowo-złoty od spodu

Atocija - dzięki, mi też się pomponik podoba :) cały urok czapki w nim tkwi

Iwonna - dzięki, bałwanki też pozdrawiają, też dodałam Twój blog do mojego czytnika :)

lumieree - czapa cieplutka :) i zgadzam sie z Tobą, ja marznę i już bym chciała do domu pod kocyk z herbatką wskoczyć a im ciągle mało biegania po śniegu :)

 

 
1 , 2